Pogoda taka jak dziś za oknem nie zachęca do spacerów, jest zimno i mokro. W taką pogodę część ratuje się herbatą „z prądem”. Zimą wolę ciepłe kakao z miodem, bitą śmietaną i posypane tartą gorzką czekoladą.
Zapominamy przy tym, jak skomplikowany jest proces produkcji kakao z ziaren kakaowca, oraz o tym, że zostają łuski. Długo były traktowane jako produkt uboczny produkcji. Jeśli jeszcze nie piliście naparu to trzeba koniecznie spróbować.
Mają smak bardzo podobny do kakao. Zawiera też kofeinę w niewielkiej ilości – jest zatem alternatywą dla osób ograniczających kawę. Można je parzyć lub gotować kilka minut w wodzie lub mleku. Czasem zdarza mi się gotować je w mleku z kawą, galgantem, kardamonem i cynamonem, a nawet odrobiną chilli.
Możemy kupić łuskę kakaowca w większości sklepów ze zdrową żywnością i internecie np. tu https://bewit.love/pl/produkt/bio-raw-kakaove-slupky?i=u3mh424s6iwh albo na Allegro.
Zmieloną łuskę kakaowca możemy dodawać do koktajli, smoothie, owsianek i ciast. Zawiera ona błonnik, który ma korzystny wpływ na prawidłową pracę układu pokarmowego, perystaltykę jelit, jest także źródłem magnezu, polifenoli i teobrominy. Kiedyś stosowano ją do pobudzania laktacji u kobiet karmiących.

Święta to sezon na słodkości. Czekolada i kakao stały się nieodłącznym elementem naszej kultury. Kiedyś niedostępne i drogie pojawiały się tylko w okresie Świąt. Zachwycamy się ich aksamitną konsystencją, smakiem i zapachem – wszystko to pobudza zmysły. Zwłaszcza w Święta, gdy aromat kakao miesza się z wonią cynamonu i pomarańczy przełamanych ostrą goździkowa nutą i zapachem kwiatu muszkatołowego.
Mało kto przyzna się do tego, że podjada w Święta. Ja ze słodyczy najbardziej lubię golonkę, ale dobrą truflą też nie pogardzę. Zwłaszcza gdy jest to trufla na dobrej czekoladzie – można zrobić domowe, pyszne rumowo-kawowe trufle z ciemnej czekolady. Można zrobić je nawet teraz i spróbować przechować do Świąt w pudełeczku w lodówce… Jeśli ich wcześniej nie zjecie. Zapakowane w małe pudełeczka będą cudownym dodatkiem do prezentów pod choinkę.
Przepis na rumowo-kawowe trufle pochodzi z książki „Chefs host Christmas too” Darrena Purchese, która może zmienić Święta a nawet Sylwestra w niezapomnianą ucztę. Pyszne przystawki, dania główne, zupy, puddingi i obłędne desery. W przypadku trufli przekonała mnie gorzka czekolada i kawa.
Składniki:
20g ziaren kawy
320ml śmietanki do ubijania (używam kokosowej śmietanki do ubijania)
1 łyżeczka stołowa miodu
475g ciemnej czekolady o co najmniej 67% zawartości kakao
2 łyżeczki rumu
szczypta soli
20g dobrego, niesolonego masła
200g gorzkiego kakao w proszku (lubię to całkiem czarne)
Przygotowanie
- Piekarnik rozgrzewamy na 120°C, ziarna kawy wsypujemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i prażymy je w piekarniku przez 20minut.
- W rondelku ogrzewamy śmietankę i miód, aż do zagotowania. Natychmiast ściągamy z ognia, dodajemy uprażone nasiona kawy. Odstawiamy do wystygnięcia a następnie zakrywamy folią do żywności i wstawiamy do lodówki na noc.
- Następnego dnia połamaną na drobne kawałeczki czekoladę wrzucamy do naczynia, w którym będziemy później blendować masę.
- Wyciągamy z lodówki śmietankę i ogrzewamy na małym ogniu doprowadzając do wrzenia, następnie wlewamy do czekolady. Dodajemy sól, rum i masło, odstawiamy na 30 sekund. Blendujemy tak długo aż uzyskamy gładką, błyszczącą masę. Naczynie nakrywamy folią spożywczą i odstawiamy na ok. 3 godziny w temperaturze pokojowej aż masa stwardnieje.
- Przygotowujemy tacę, natłuszczamy i wykładamy ją papierem.
- Masę truflową przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy na blachę małe, około 2 cm kulki, po czym wkładamy na 10 minut do lodówki aż ponownie stwardnieją.
- Do małego płaskiego naczynia wsypujemy gorzkie kakao, wkładamy po kilka trufli na raz i obtaczamy w kakao. Następnie przekładamy do pojemnika i przechowujemy w lodówce.
Do posypki z kakao można domieszać nasze ulubione dodatki takie jak wiórki kokosowe, chilli czy też cukier puder, a nawet ozdobić lukrem.


Dodaj komentarz