Śnieg pokonał mnie dziś w połowie podjazdu, w tym roku jeszcze nie zaprawiłam się w odśnieżaniu. Po godzince wykopywania się od drzwi wejściowych stwierdziłam, że należy mi się przerwa.
Przerwa na herbatę z patyków. Bohatersko przebiłam się do maliniaka po gałązki, zahaczyłam o brzozę i z niej też podebrałam kilka sztuk. I zrobiłam:
Herbatkę z gałązek malin
Wybieramy cienkie gałązki ok. 20 – 30 centymetrowe, około 10szt, mogą być gołe lub z listkami. Ważne, żeby nie były zdrewniałe.
Uważając na kolce, płuczemy i łamiemy/kroimy na krótkie kawałeczki. Można użyć noża, nożyczek lub po prostu lekko rozpłaszczyć młotkiem.
W litrowym garnku zagotowujemy wodę, wrzucamy kawałeczki gałązek, gotujemy pod przykryciem przez około 10 minut. Odstawiamy na 20-30 minut nie ściągając pokrywki. Napar w tym czasie nabierze pięknego koloru i aromatu. Gałązki możemy ugotować jeszcze raz.
Warto spróbować najpierw samej, bez dodatków innych roślin. Dosłodzić można łyżeczką miodu lub sokiem z kwiatów czarnego bzu.

Potem spróbujcie z jej z młodymi przyrostami świerku, gałązkami czarnej porzeczki czy jabłoni zwłaszcza przy przeziębieniu. Plastry pomarańczy i imbiru plus goździki też będą dobrze się komponowały, zwłaszcza w zimnej i paskudnej pogodzie.
Jak działają gałązki maliny w medycynie ludowej? Bardzo podobnie do jej owoców. Rozgrzewająco, przeciwbólowo, przeciwzapalnie i napotnie. Obniżają temperaturę przy gorączce.
O każdej porze roku, można zrobić herbatkę z patyków – gałązek większości drzew owocowych, iglastych i niektórych krzewów.
Gałązki malin są bezpieczne w stosowaniu ale zawsze trzeba sprawdzić czy rośliny, których użyjemy nie wchodzą w interakcję ze środkami farmakologicznymi, jeśli takowe przyjmujemy, artykuł nie zastępuje porady lekarskiej.


Dodaj odpowiedź do Magdalena Mildner Anuluj pisanie odpowiedzi