Żegnajcie pajączki – kwiat jarzębiny w akcji.

Jarzębina nie jest popularnym surowcem zielarskim. Często zapomniana. Często słyszę pytanie czy aby nie jest trująca. Nie jest. Oczywiście odpowiednio przygotowana, nie należy jeść surowych i niedojrzałych owoców jarzębiny, nieprzetworzonych liści czy kory.

Jakoś wiosna co roku przychodzi wcześniej i wcześniej. Zakwitły jarzębiny i trzeba je zbierać teraz na początku kwitnienia.

Pięknie pachnące kwiaty jarzębiny stosuje się jeszcze rzadziej niż owoce, a szkoda. Te drobne kwiatki są bardzo bogate w szereg składników takich jak triterpeny i cały szereg polifenoli. Mają działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne – ekstrakty są poddawane badaniom.

Wskazaniami do zastosowania tego surowca są wszelkie przeziębienia, stany zapalne czy alergie zwłaszcza z towarzyszącą astmą oskrzelową. Podobnie jak owoce są skuteczne w zapaleniach układu moczowego, chorobach wieńcowych, nieżytach żołądka i jelit, działają rozkurczowo. Doskonale sprawdzą się także w przypadku problemów z naczyniami krwionośnymi – wzmocnią i wspomogą naczyńka włosowate – jeśli masz pajączki to kwiatki dla Ciebie.

Zebrane na początku kwitnienia kwiaty suszymy w temperaturze pokojowej (nie przekraczającej 40C), daleko poza zasięgiem światła słonecznego. Przechowujemy w szczelnym słoju, w ciemnym i chłodnym miejscu.

Najprostszym sposobem użytkowania jest dodawanie kwiatów do mieszanek, które przygotowujecie. Naparu można używać w grypie i przeziębieniu, także do przemywania zmian alergicznych na skórze, płukania skóry głowy czy w zapaleniu spojówek.

Wielbiciele win i nalewek leczniczych też nie będą rozczarowani. Kwiaty nadają się na nalewkę, którą przygotowujemy z 1 części kwiatów i 5 części alkoholu maksymalnie 60%, odstawiając do macerowania na około miesiąc, używamy po około 25 ml dziennie przez 2 tygodnie, raz na kwartał.

Osobiście wolę przygotować sobie macerat na białym, słodkim winie. No i ocet, a właściwie macerat octowy z kwiatów jarzębiny. W tym roku spróbuję zrobić też syrop a potem ocet z kwiatów. Tak jak robię z czarnym bzem.

Badania:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6378767

https://www.mdpi.com/1420-3049/15/12/8769

Dodaj komentarz