Śledziki z glazurowanymi buraczkami na wigilię i nie tylko

Śledzie na Wigilię, w mniej tradycyjnej formie. Wiele osób przygotowując barszczyk na Wigilię zostaje z buraczkami, które zwykle trafiają do jakiejś sałatki. Można wykorzystać je do śledzi. Brzmi nieciekawie? Możecie uwierzyć mi na słowo, to przebój wigilijnego stołu.

Śledzie z glazurowanymi buraczkami

Etap 1:

4 filety śledzie a’la Matias lub marynowane

2cm kawałek świeżego imbiru

Kilka goździków

Liść laurowy

Kilka ziarenek ziela angielskiego

5 łyżek octu winnego lub jabłkowego

5 łyżek łagodnej oliwy z oliwek lub oleju z pestek winogron

Litrowy słoik z nakrętką

Jeśli filety a’la Matias są bardzo słone należy namoczyć je na 24 godziny w wodzie, natomiast marynowane nie potrzebują namaczania, wystarczy dobrze je opłukać. Śledzie kroimy w około 2cm kawałki, wrzucamy do słoja.

Goździki, ziele angielskie i imbir mielimy lub blendujemy, dodajemy oliwę i ocet. Ponownie blendujemy. Taką marynatą zalewamy śledziki, mieszamy, zakręcamy słoik, wstrząsamy tak aby kawałeczki dobrze pokryły się marynatą.

Śledzie powinny marynować się przez około 24 godziny.

Etap 2

30dkg plasterki buraków z barszczyku

1 duża cebula cukrowa

2-3 łyżki miodu wielokwiatowego

2 łyżki łagodnej oliwy z oliwek lub oleju z pestek winogron do smażenia

2 ogórki kiszone

5 łyżek octu winnego lub jabłkowego

5 łyżek łagodnej oliwy z oliwek lub oleju z pestek winogron do marynaty

Pieprz i sól do smaku

Cebulę kroimy w drobną kostkę, szklimy na oleju w rondelku, przekładamy do miski. Do pozostałego w rondelku tłuszczu wkładamy miód i buraczki, smażymy na większym ogniu mieszając aż miód zacznie się karmelizować, ale tak by nie przypalić. Zmniejszyć ogień i wrzucić cebulę, dodać olej i ocet. Wymieszać. Zestawić z ognia do całkowitego wystygnięcia.

Ogórki kiszone skroić w cienkie plasterki i wymieszać z buraczkami i cebulą, doprawić do smaku. W salaterce ułożyć naprzemiennie cienkie warstwy buraczków i śledzików ze słoika, salaterkę zabezpieczyć folią do żywności i wstawić do lodówki na minimum 12 godzin. Przed podaniem wyciągnąć z lodówki odpowiednio wcześniej, aby nie podać zbyt zimnych.

W starym przepisie, z którego korzystałam kiedyś cebulę szklono na maśle, niestety po włożeniu do lodówki masło przyjmuje postać stałą i konsystencja mi nie odpowiadała. Zamieniłam na oleje i jest ok. Próbowałam też zamienić ogórki kiszone na korniszony, jednak kiszone rządzą.

Dodaj komentarz