Migdałowy zawrót głowy – miękkie ciasteczka migdałowe Amaretti Morbidi

Migdały to posiłek, za który podziękuje ci Twój mózg, mój absolutny numer jeden wśród nasion. Jeśli będę miała kupić „mleko” roślinne to rzecz jasna, tylko to z wydojonych migdałów.

Migdały są smaczne i zdrowe, powinniśmy włączyć je do diety i kosmetyków, a dlaczego? To jak zawsze pod przepisem – a naprawdę się zdziwicie.

W Amaretti Morbidi, czyli miękkich ciasteczkach migdałowych, zakochałam się bardzo dawno temu. Kocham je miłością szczerą i prawdziwą od kilkunastu już lat. Dostałam je kiedyś w prezencie, prosto ze słonecznej Italii, zrobione w maleńkiej manufakturze. Były niesamowite, chrupiące i mięciutkie jednocześnie, bardzo słodkie z intensywną nutą goryczki. Cud do kawy.

Usiłowałam kupić coś choćby podobnego, niestety wszystkie były twarde i przeraźliwie słodkie. Zaparłam się i mniej więcej w 2015r udało mi się opracować swoją recepturę, która jest zdecydowanie lepsza niż to co wtedy można było kupić w Polsce. Czasy się zmieniły i dziś możemy właściwie kupić wszystko, jednak nic nie będzie się równać Amaretti Morbidi, które przygotujesz samodzielnie.

Przepis:

350g migdałów (najlepiej europejskich)

10 pestek gorzkiej moreli

300g cukru

30ml likieru Amaretto

5 białek z dużych jaj od szczęśliwej kury

Pół łyżeczki maki ziemniaczanej

Piekarnik nagrzany do 180°C z termoobiegiem

Migdały i pestki moreli parzymy i obieramy ze skórki, potem mielimy drobno, polewamy likierem i mieszamy. W misce z białek, cukru i mąki ubijamy pianę. Do przygotowanej piany bardzo delikatnie mieszając dodajemy mieszankę z migdałów, aż do uzyskania jednolitej masy.
Blachę wykładamy papierem i delikatnie smarujemy tłuszczem, najlepiej masłem. Używając łyżeczki do herbaty wykładamy ciastka na blachę, pozostawiając między nimi około 2 cm odstępu.

Blachę wstawiamy do piekarnika na środkową półkę. Pieczemy ok. 15 minut, czyli do momentu, w którym będą złotobrązowe. czyli takie jak na zdjęciu.

Migdały stosowane nawet w niewielkich ilościach, np. 20g dziennie, wspomagają organizm człowieka. Wiele osób, zwłaszcza tych, które przy wyborze posiłku kieruje się kalorycznością, rezygnuje z migdałów ze względu na wysoką ilość tłuszczu (ok. 50% wagi to różne tłuszcze) a co za tym idzie kaloryczność.

Migdały w zależności od gatunku, miejsca pochodzenia czy warunków mogą tą kalorycznością się różnić – średnio około 600kcal/100g. Niemniej jednak jest to spora dawka energii np. do śniadania.

Badania kliniczne potwierdziły modulujący wpływ migdałów na:

– poziom glukozy;

– poziom lipidów (wspomagają obniżanie poziomu cholesterolu – badania wykazały, że u osób z łagodną hipercholesterolemią suplementacja 20 g migdałów dziennie przez sześć tygodni jest w stanie poprawić profil lipidowy);

– poziom kwasu moczowego w surowicy;

oraz regulacyjną rolę w zakresie obniżania masy ciała.

Udowodniono ich działanie chroniące organizm przed:

– cukrzycą;

– otyłością;

– zespołem metabolicznym;

– chorobami układu krążenia (regularne spożywanie migdałów zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych jest to pośrednio wynik obniżania poziomu cholesterolu jak i insuliny).  

Wspomagają układ nerwowy i pracę mózgu dzięki wysokiej zawartości wielu minerałów oraz witamin z grupy B a także wielu wartościowych aminokwasów takich jak np. tryptofan, izoleucyna i wiele innych.

Ostatnie badania nad migdałami prowadzą do uznania potencjału prebiotycznego.

Olej migdałowy to prawdziwe zbawienie dla skóry, dobrze nawilża, wygładza, wspomaga cerę problematyczną – zwłaszcza z tendencją do trądziku i zaskórników oraz wysypek. Można użyć go z innymi olejami w celu spłycania rozstępów.

Skóra głowy też będzie wdzięczna, olejowanie i masaż skóry głowy olejem migdałowym pobudzi i odżywi cebulki włosów. Z dodatkiem olejku rozmarynowego pobudzicie włosy do wzrostu, a w przypadku łupieżu taka mieszanka też będzie pomocna i złagodzi jego skutki.

Doskonały jako olejek bazowy do masażu relaksacyjnego czy marmicznego, ma naturę lekko rozgrzewającą, jest lekki. Przyjemnie pachnie, zatem nie zaburzy aromatu olejków eterycznych, których użyjecie w swojej mieszance.

Przydatny artykuł:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7146189/ Barreca D, Nabavi SM, Sureda A, Rasekhian M, Raciti R, Silva AS, Annunziata G, Arnone A, Tenore GC, Süntar İ, Mandalari G. Almonds (Prunus Dulcis Mill. D. A. Webb): A Source of Nutrients and Health-Promoting Compounds. Nutrients. 2020 Mar 1;12(3):672. doi: 10.3390/nu12030672. PMID: 32121549; PMCID: PMC7146189.

Dodaj komentarz