Jesienią i zimą, większość z nas zetknęła się z przynajmniej częściową utratą głosu, drapaniem w gardle, wszelkiego rodzaju stanami zapalnymi gardła, krtani czy wyjątkowo uciążliwą anginą. Obecnie zimy „rozpieszczają” nas pogodą na ogół ciepłą, lecz zmienną, często zmianom towarzyszy silny wiatr i opady.
Naraża to organizm na częste problemy z układem górnych dróg oddechowych, a słowa starej piosenki „hartuj się, hartuj się – bo kto się hartuje, ten nigdy, ten nigdy, nigdy nie choruje” nabierają nowego znaczenia.
Oczywiście wkraczamy najczęściej w jesień i zimę nieprzygotowani, zbyt ciepło ubrani – pierwszy, dzień z temperaturą około 10 stopni powoduje wyciągnięcie z szafy kurtek zimowych, czapek, szalików itd. Raz przegrzane, raz przechłodzone gardło często reaguje stanem zapalnym o różnym natężeniu.
Co zrobić jak już przeziębimy gardło, a towarzyszy temu uczucie bólu, drapania i suchości – przede wszystkim nie należy spożywać substancji podrażniających takich jak bardzo gorące i bardzo zimne posiłki i napoje.
Najlepsze będą posiłki i napoje lekko ciepłe. Zamiast tradycyjnych herbat, napijmy się aromatycznego naparu. Trzeba przygotować po 1 części:
– kwiat lipy,
– kwiat malwy,
– liść babki,
– ziele i kwiat ślazu,
wymieszać, stosować po 1 łyżce stołowej na szklankę gorącej wody 3 razy dziennie, koniecznie z sokiem malinowym lub konfiturą z owoców czarnego bzu. Oczywiście popijać ciepłe – najlepiej z termosu.
Związki śluzowe zawarte w roślinach działają okrywająco na podrażniony nabłonek, zmniejszając dyskomfort. Przeciwzapalnie będzie działał podobnie przygotowany z majeranku, tymianku i podbiału, który pomoże także w przypadku kataru.
Jeśli zapalenie przebiega z podwyższoną temperaturą, nie można zapominać o olejku z oregano – jest to jeden z najsilniej działających olejków, dlatego nie można przekraczać dawek umieszonych na opakowaniach.
Oregano używane było już w starożytności, do zwalczania różnego rodzaju infekcji. Obecnie wiemy, że jest środkiem o silnym działaniu przeciwbakteryjnym (gronkowiec, lysteria, H. pyroli), przeciwwirusowym a także przeciwgrzybiczym (Candida) i przeciwpasożytniczym (m.in. lamblia). Możemy stosować go zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie (kąpiele, inhalacja) – szczególnie przy wszelkiego rodzaju stanach zapalnych gardła i migdałków, przeziębień i grypy, zakażeń układu moczowego, wspomaga także nasz układ immunologiczny.
Działa bardzo silnie, zatem trzeba obserwować reakcje układu pokarmowego, najlepiej zacząć od mniejszej dawki i stopniowo ją zwiększyć. Jeśli chcielibyście stosować olejek oregano u dzieci najlepiej zasięgnąć porady aby dobrać odpowiednią dawkę.
Domowa apteczka powinna być zaopatrzona w także w nalewkę propolisową i bursztynową, obie możemy stosować wewnętrznie przy wszelkich problemach z gardłem – pamiętajmy jednak, żeby nie dodawać ich do wrzątku, gdyż w wysokiej temperaturze stracą swoje właściwości.
Nalewka bursztynowa była stosowana także przez O. Czesława Klimuszkę ze względu na jej dobroczynne działanie na nasz organizm, może ona być stosowana także zewnętrznie, do nacierania szyi, klatki piersiowej i pleców przed snem, szczególnie przy zapaleniu migdałków. Przyspieszy także nasz powrót do zdrowia i postawi na nogi.
Nalewkę bursztynową możemy kupić w sklepie zielarskim, aptece lub przygotować samodzielnie. Przepis na nalewkę z bursztynu jest dość prosty, najlepiej skorzystać z tradycyjnej receptury O. Klimuszko:
Około 50 g nieoszlifowanego, roztłuczonego w moździerzu bursztynu, trzeba dobrze przepłukać w gorącej wodzie. Następnie wsypać do szklanego zakręcanego pojemnika i zalać 0,5l spirytusu 95%.
Zakręcić szczelnie i odstawić w ciepłe miejsce – najlepiej wstrząsać codziennie. Po około 10 – 14 dniach nalewka powinna mieć już piękny, złocistobrązowy kolor. Po wykorzystaniu całej nalewki możemy użyć naszych bursztynów jeszcze raz, rozkruszając je i ponownie zalewając spirytusem.
Używajmy nalewki na zdrowie – profilaktycznie około 5 -10 kropel na szklankę wody.
Jeśli nie chcemy stosować preparatów alkoholowych, to z pomocą przyjdzie nam Florenta – czyli wodny wyciąg z pąków jodły syberyjskiej, który możemy kupić w sklepie zielarskim. Nie tylko wspomaga nasz układ odpornościowy, ale również dzięki zawartości fitoncydów działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo. Jest bezpieczny dla dzieci.
Pamiętajmy, że korzystając także z naturalnych substancji antybiotycznych musimy dbać o naszą florę jelitową, trzeba zatem pomyśleć o synbiotyku.
Bardzo pomocna w walce z zapaleniami o charakterze bakteryjnym lub wirusowym, będzie aromaterapia – nie tylko jako inhalacja, ale także w formie kąpieli, masażu czy sauny.
Domowa Apteczka powinna mieć na podorędziu takie olejki jak olejek pichtowy, cedrowy, cytrynowy, geraniowy, rozmarynowy, tymiankowy, szałwiowy, lawendowy oraz olejek z drzewa herbacianego, te olejki działają super:
https://www.destylarniaolejkow.pl/
Możemy używać ich tradycyjnie – stosując w kominku do olejków – od 10 do 15 kropli na 2 łyżki wody. Doskonałym pomysłem jest także gorąca, aromatyczna kąpiel, do której wystarczy nam 10 kropel olejku eterycznego i kilka łyżek soli kłodawskiej i trochę ziół np. płat. Taka kąpiel powinna trwać maksymalnie 30-45 minut, jeśli chcemy przy okazji złagodzić ból stawów to może trwać około godziny.

Możemy także przygotować olejek do masażu – w niewielkiej ilości 50ml oleju bazowego np. migdałowego czy z pestek winogron, rozpuszczamy po 5 kropel trzech wybranych olejków eterycznych i masujemy okolice szyi i migdałków. Pamiętajmy, że olejki eteryczne muszą być naturalne, nie możemy używać zwykłych olejków zapachowych, które są często substancjami sztucznymi, szkodliwymi dla naszego organizmu. Ograniczeniem dla zastosowania lejków są: ciąża, laktacja, astma, epilepsja, narkolepsja, urazy mózgu a także wiek – nie można stosować części olejków u niemowląt i małych dzieci.
Dbajcie o zaopatrzenie domowej apteczki, bo czasem trudno kupić coś z dnia na dzień, a jak mówią przezorny zawsze ubezpieczony, zwłaszcza jeśli zima obdarzy nas dobrodziejstwem śniegu i mrozu.

Zawsze trzeba sprawdzić czy rośliny, których użyjemy nie wchodzą w interakcję ze środkami farmakologicznymi, jeśli takowe przyjmujemy, artykuł nie zastępuje porady lekarskiej.

Dodaj komentarz