Olejek z drzewa sandałowego – Skarb Indii, Egiptu i Izraela – na sen i gronkowca

Na antenie Radia Em spotykam się z Wami aby opowiadać o roślinach. Minione wakacje były pod znakiem roślin, które możemy spotkać na kartach Biblii. Postaram się troszkę napisać, resztę możecie odsłuchać – link do audycji na końcu.

Olejek z drzewa sandałowego (Indyjskie Drzewo Sandałowe, Santalum album) Rodzina Santalaceae – sandałowate rośliny szeroko rozpowszechnione w Indiach, Australii, na Hawajach, Sri Lance i Indonezji, i cenione jako element tradycyjnej medycyny i rytuałów.

Dawno, dawno temu w starożytności karawany przemierzały pustynne szlaki Azji Mniejszej przez Persję i Arabię, wioząc bezcenne skarby: przyprawy, olejki i drewno do Egiptu, Grecji i Rzymu. Drewno sandałowe było wtedy jednym z najbardziej cenionych materiałów do produkcji perfum i kadzideł. Począwszy od starożytności aż do czasów współczesnych jest ulubionym kadzidłem Wschodu.

Drewno sandałowe dzięki swojemu niezwykłemu aromatowi było używane w obrzędach religijnych i ceremoniach. Było uznawane za oczyszczające z sił nieczystych i znalazło wykorzystanie zwłaszcza w ceremoniach pogrzebowych i oczyszczających ze złych mocy.  Spalenie drewna sandałowego było równoznaczne z oczyszczeniem miejsca i przestrzeni ze złych duchów.
Wyrabiano z niego kadzidło, rzeźbiono podobizny bogów i władców a także szkatuły na insygnia i drogie przedmioty. Budowano z niego nawet świątynie. Drewno sandałowe było wspominane w Biblii kilka razy a między innymi za sprawą Króla Salomona:

„Prócz tego również słudzy Hirama i Salomona, którzy przywozili z Ofiru złoto, przywieźli także drzewo sandałowe i drogie kamienie. Z drzewa sandałowego zrobił król schody do Świątyni Jahwe i do pałacu królewskiego oraz cytry i harfy dla śpiewaków; czegoś podobnego nie widziano nigdy przedtem w ziemi judzkiej” (Krn 9,10-11).

Wspomina je wiele starożytnych tekstów indyjskich takich jak Ramajana i Mahabharata, w Ajurwedzie stosowane jest od tysiącleci. W Egipcie używano drewna sandałowego już w XVII w. p.n.e. – poza zastosowaniem zdrowotnym i religijnym samego drewna, wykorzystywano tam olejek sandałowy do balsamowania zwłok władców. Do Europy trafiło późno i jedynie za sprawą arabskich lekarzy. W starożytnych wskazaniach używano olejku moczopędnie, tonizująco i przeciwbólowo, a także relaksująco. Wyrabiano z niego też perfumy oraz maści.

Olejek z drzewa sandałowego uziemia, wzmacnia i podnosi na duchu, zmieszany olejkami o podobnym działaniu np. cedrowym i rozmarynowym – umacnia w działaniu i daje pewność siebie, bardzo lubię tę mieszankę:

https://bewit.love/pl/bewit-confidence-p-81/?i=u3mh424s6iwh

Obecnie olejek z drzewa sandałowego jest testowany nowoczesnymi metodami na całym świecie. W laboratoriach wyodrębniono składniki odpowiedzialne za jego działanie na organizm ludzki. Potwierdzono jego działanie w poprawie zdrowia skóry – odmładza, wspomaga wchodzenie w stan głębokiego snu, uspokaja. Używa się go też przy bólach głowy, bezsenności i napięciach nerwowych.

Można go stosować w zakażeniach układu moczowego. Wspomaga trawienie a także naprawę tkanek trudno gojących się ran.

Wykryto również jego wspomagające działanie w nowotworach skóry, piersi oraz białaczki. Potwierdzono działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne (Salmonella typhimurium i Staphylococcus aureus – czyli gronkowiec złocisty, Helicobacter pylori oraz wiele innych) i przeciwgrzybicze (Aspergillus niger, Candida albicans i Cryptococcus neoformans).

https://www.radioem.pl/doc/8440702.Ziemia-Swieta-zachwyca-ziolami-Zwlaszcza-olejki-czaruja

Dodaj komentarz