Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja jest trucizną (łac. Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum).
Paracelsus
Moje zamiłowanie do świata roślin, ale także trucizn, powoduje, że nie odpuszczam żadnej książce o tej tematyce. Trucizny są fascynujące. Cienka, czerwona linia pokazuje granicę między życiem i śmiercią. Śmiercią błyskawiczną, łagodną, niezwykłą, bądź długą, bolesną i w torturach jaką często fundowano władcom np.
w Średniowieczu.
„Przepyszne trucizny: Od przypraw do narkotyków” to książka napisana przez biologa ewolucyjnego Noaha Whitemana. Zachwyciła mnie i pewnie przeczytam ją jeszcze parę razy.
Książka, z której dowiesz się jak nie otruć siebie i swojego kota. Jak zetknięcie z substancjami występującymi w roślinach zmieniło oblicze otaczającego nas świata dosłownie w każdym wymiarze. Dlaczego Shinrin-Yoku, czyli kąpiel leśna wpływa dobroczynnie na nasz organizm. Dzieje się tak m.in. dzięki zetknięciu z unoszącymi się w powietrzu składnikami tego, co na co dzień nazywamy olejkami eterycznymi.
Ekscytująca podróż przez świat chemii, ewolucji i historii, w której poznajemy pochodzenie „toksyn”. Poznajemy jak ludzie wykorzystali je do wszystkiego, od leków po przyprawy i pestycydy. O tym jak człowiek wkroczył i wykorzystał walkę świata roślin i zwierząt do swoich celów. To nieustająca walka, część tego, co Charles Darwin nazwał „wojną natury”. Rośliny i zwierzęta nieustannie ewoluują cechy, które pozwolą im odstraszyć lub zabić drapieżnika czy konkurenta.
Nieprawdopodobna ilość substancji chemicznych, które przechowujemy w naszych kuchennych szafkach oraz leków, pochodzi z roślin. Wytwarzają je by odstraszyć atakujących roślinożerców, chronić się przed wirusami i bakteriami. Złocienie mają pyretrynę – związek owadobójczy, eukaliptus z eukaliptolem, uspokajający rumianek, przeciwmalaryczna chinina, salicylany, garbniki. Kurara, kokaina i skopolamina pokazują, jak przekształciliśmy te alkaloidy w środki znieczulające i narkotyki. Jak przeszłość i przyszłość farmacji, rolnictwa czy przemysłu chemicznego splata się z naszą codziennością.
Whiteman pokazuje nam w każdym rozdziale klika rodzajów „toksyn” choć jest to w książce pojęcie względne. Przedstawiając ich źródło i wykorzystanie w świecie przyrody i naszej codzienności. W ujmujący sposób pokazuje jak te substancje zmieniły naszą historię. Jak ewoluowaliśmy razem z nimi jako gatunek, jak nasze geny pozwalają radzić sobie z różnymi toksynami.

Autor w pasjonujący sposób pokazuje także jak chciwość, chęć zysku zmieniła i nadal zmienia historię świata. Średniowieczna żądza przypraw popchnęła Europejczyków do ponad pięciu wieków kolonializmu. Powstanie Kompanii Wschodnioindyjskiej, wojny opiumowe, trwające do dziś wojny karteli narkotykowych. Pokłosie dążenia człowieka do poznania i wykorzystania tego co psychoaktywne, lecznicze. Przynoszące przy tym krociowe zyski.
Epidemia opioidowa i zaburzenia związane z używaniem alkoholu mające wpływ na śmierć ojca autora, przewijają się wielokrotnie w książce. Wspomnienia o ojcu, dzieciństwie, zaszczepieniu miłości do przyrody i chęci do jej zbadania nadają jej nieco autobiograficzny charakter. Spotkanie ze stratą i żałobą autora ma bardzo głęboki i osobisty wymiar. Czytając miałam wrażenie, że to nie tylko przemyślenia naukowe, ale także podróż przez traumy dzieciństwa, sposób na zrozumienie i akceptację.
Primum non nocere (z łac. „po pierwsze nie szkodzić”). Korzystanie z naturalnych substancji chemicznych często toczy się na granicy między zdrowiem a śmiercią, między uzdrowieniem a szkodą. I właśnie o tym jest ta książka, jest drogowskazem na wyboistej ścieżce miłośników toksyn.
Słynne powiedzenie „Co Cię nie zabije to Cię wzmocni” po przeczytaniu tej książki, nabiera zupełnie innego znaczenia. Na zdjęciach pozują książki w towarzystwie części mojej kolekcji starych butelek aptecznych. Dzięki użyciu światła UV napój z chininą pięknie świeci w ciemności a talerzyk…
Cóż talerzyk jest ze szkła uranowego 🙂

Współpraca reklamowa barterowa z @wydawnictwo_feeria
https://www.facebook.com/WydawnictwoFeeria
Książkę kupicie w księgarniach internetowych lub Empiku.

Dodaj komentarz