Zeszłe wakacje z Radiem Em były poświęcone były roślinom biblijnym. Te wakacje poświęcone będą roślinom, o których pisała św. Hildegarda z Bingen.
Pamiętajcie będziemy się spotykać na antenie Radia Em 107.6 FM, w każdy piątek o godzinie 17.40. Jeśli nie macie radioodbiornika, to można słuchać też w Internecie, tu link do pierwszej audycji:
Dla tych, którzy nie wiedzą kim była św. Hildegarda, słów o niej kilka. Średniowieczna „Sybilla znad Renu”, mistyczka, kompozytorka, prorokini. Po radę do niej udawali się książęta, władcy, biskupi i papieże. Znana była też ze swojej nieustępliwości i wypowiadania się w mocnych słowach. Spisywała wszystkie informacje, które otrzymała od najwyższego źródła.
Zajmowała się filozofią przyrody, a jako osoba wykształcona sięgała też do greckiej filozofii czterech żywiołów. Obserwowała świat żywy i martwy, wyciągała wnioski, które są drogowskazem dla wielu osób do dnia dzisiejszego.
Zostawiła po sobie szereg ksiąg, które do dziś są obiektem badań m.in. Scivias a także dzieła medyczne:
•Liber Subtilitatum Diversarum Naturarum Creaturarum – Przyrodolecznictwo
•Liber Simplicis Medicinae sive Physica – Uzdrawiające dzieło stworzenia. Naturalna siła oddziaływania rzeczy
•Liber Compositae Medicinae sive Causae et curae – O przyczynach i leczeniu chorób
W wakacje nie zdążymy objąć całości, to przeogromna wiedza, której poznanie zajmuje lata. Jednak uda nam się uszczknąć odrobinę tej wielkiej mądrości.
Po ostatniej audycji dostałam sporo pytań o przepis na ciasteczka ze zdjęcia, dlatego zamieszczam go tutaj:
Ciasteczka orkiszowe korzenne
0,5 kg mąki orkiszowej (używam jasnej 550-650)
125g mąki kasztanowej lub migdałowej
150 g masła (prawdziwego najczęściej Skoczowskiego)
1 łyżeczka gałki muszkatołowej mielonej
2 łyżeczki cynamonu mielonego
1 łyżeczka mielonych goździków (zazwyczaj kupione jeszcze solidnie ucieram je w moździerzu na proszek)
100 g cukru (trzcinowego) opcjonalnie
100 g miodu
1 jajko
1 żółtko
0,5 łyżeczki sody do pieczenia (opcja)
Ze wszystkich składników zagnieść ciasto (uwaga przy małych jajkach czasem trzeba dodać jeszcze jedno żółtko). Ciasto uformować w kulę i wstawić w miseczce do lodówki na około 1,5 h
Po wyjęciu rozwałkować na grubość około 0,5 cm i wykroić ciasteczka, można też użyć maszynki z przystawką do ciasteczek.
Ciasteczka rozłożyć na blasze. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C. Piec na jasno złoty kolor czyli około 20-30 minut, przy włączonym termoobiegu będą gotowe szybciutko.
Uwagi: Można też przygotować ciasteczka bez przypraw ale to nie to samo, robię na ogół na mące kasztanowej bo jest słodkawa z natury. Jednak ciasto jest wtedy „ciężkie”.
Smacznego i do usłyszenia w piątek o 17.40.

ps. dżdżownic nie piekłam

Dodaj komentarz