Najczęstszą okropną metodą przygotowania grzańca jest zakup w sklepie, a drugą, też niezbyt dobrą, wrzucenie wszystkich składników hurtem do gara i zagotowanie. Ból głowy jest do przewidzenia, wtedy przydadzą się goździki lub olejek goździkowy.
Święta co raz bliżej i najlepiej już teraz przygotować miksturę z przyprawami do grzańca. Powinna odczekać, spokojnie dwa a nawet trzy tygodnie zanim go przygotujemy, aby wyciągnąć z przypraw wszystkie smaki i aromaty.
Będzie słodko-kwaskowaty, pikantny, pachnący, wyrazisty. Jednym słowem – wspaniały. Dlaczego? Bo to nie byle jaki, tylko Świąteczny Grzaniec na białym winie.
Jeśli wybieracie się na Pasterkę, to po powrocie jak znalazł na rozgrzewkę. A jeśli nie, to będzie znakomitym uzupełnieniem rodzinnych spotkań i dyskusji o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy, tudzież o eksperymentach z ciemną materią czy splataniem kwantowym z udziałem niesporczaka.
A na końcu poczytajcie o goździkach, których niezrównane właściwości opiszę w dużym skrócie.
Jeśli nie lubicie jakiejś przyprawy z mojej mieszanki, pomińcie ją lub zmniejszcie jej ilość – nie trzeba się torturować. Ja nigdy nie zrozumiem miłości do nadmiaru anyżu gwiazdkowego, czyli badianu.
Często przesadzę za to z cynamonem, goździkami czy imbirem. To samo tyczy się wina, zazwyczaj przygotowuje się grzaniec na czerwonym, wytrawnym winie, którego nie lubię i raczej nie polubię (wywołuje często bóle głowy i migreny u osób wrażliwych na siarczyny). Dlatego zawsze wszystkie wyciągi, jak i grzańca, przygotowuję na białym półsłodkim lub półwytrawnym winie.
Przepis na Świąteczny Grzaniec
Część 1 – korzenna zaprawka do grzańca:
1 laska wanilii,
15 goździków, utłuczonych
1 laska cynamonu cejlońskiego skruszona
1 gwiazdka anyżu
1 owoc kardamonu utłuczony
Ok. 3 cm kawałek świeżego imbiru
Odrobina świeżo startej gałki muszkatołowej
1 mały kwiat muszkatołowy, czyli macis
3 ziarenka czerwonego pieprzu, utłuczone
250 ml dobrej czystej wódki
Słoik około 0,32l z nakrętką
Wszystkie przyprawy poza imbirem, wanilią i kwiatem muszkatołowym, należy porządnie utrzeć w moździerzu. Wanilię i kwiat muszkatołowy rozdrabniamy, imbir ścieramy na tarce z drobnymi oczkami.
Wszystkie składniki wrzucamy do słoika, zalewamy wódką, mieszamy. Dobrze zakręcony słoik odstawiamy na co najmniej 2 lub 3 tygodnie w ciepłe i ciemne miejsce, wstrząsamy codziennie. Po tym czasie odcedzamy przez drobne sitko i filtr do herbaty, przelewamy do butelki

Gdy nadejdzie już ten magiczny czas i postanowicie przygotować grzaniec – to pamiętajcie, że najlepszy jest świeżutki, cieplutki.
Część 2 – przygotowanie Świątecznego Grzańca:
1,5l dobrego półsłodkiego lub półwytrawnego białego wina np. Tokaju
100g płynnego miodu
1/2 małej pomarańczy ze skórką
1/2 małej cytryny ze skórką
60 ml przygotowanej wcześniej korzennej zaprawki do grzańca
Garnek emaliowany lub ceramiczny
Pomarańczę i cytrynę kupujemy ekologiczne, w przeciwnym wypadku trzeba obrać je ze skórki. Myjemy owoce i na chwilę moczymy w roztworze wody z sodą oczyszczoną i octem, dokładnie płuczemy. Kroimy w półplasterki ze skórką.
Do garnka wlewamy wino, dodajemy miód i mieszamy do rozpuszczenia, wrzucamy owoce. Lubię cynamon i zdarza mi się dorzucić jeszcze jedną laskę do garnka. Grzejemy na małym ogniu do uzyskania temperatury około 70°C, mieszając od czasu do czasu. Nie dopuszczamy do zagotowania. Czasem miód powoduje powstanie szumowin, należy je zebrać.
Po osiągnięciu odpowiedniej temperatury, ściągamy garnek z ognia, dolewamy zaprawkę i mieszamy. Po ocenie smaku możemy zawsze dolać jej więcej. Podajemy niezwłocznie, do napoju znajdującego się już w kubeczkach możemy dodać świeże plasterki pomarańczy i po gałązce rozmarynu lub świerku.
Czasem do grzańca dodaję też nalewkę z pigwy na brandy z goździkami i wanilią lub słodkie, twarde gruszki, które później można podać z lodami waniliowymi. Podobny grzaniec można też zrobić na słodkim piwie, czerwonym winie a nawet zmieszać wino z piwem (choć nie jest to opcja, której spróbuję ponownie).
Wracając do goździków, są to aromatyczne pąki kwiatowe drzewa z rodziny Myrtaceae, łac. Syzygium aromaticum, szeroko rozpowszechnionego w rejonie Oceanii. Drzewo goździkowe może osiągnąć nawet 12 metrów wysokości, jest też długowieczne – wiek najstarszego szacuje się na około 400 lat.
Obecnie hoduje się goździki w wielu tropikalnych rejonach globu m.in. na Madagaskarze czy Mauritiusie. Do Europy trafiły za sprawą Jedwabnego Szlaku, zaś w czasie europejskiej ekspansji morskiej i podbijania szlaków handlowych były objęte ograniczeniami handlowymi.
Tradycyjnie w kuchni używamy ich do rozgrzewających herbatek, przyprawiania owoców, lodów, przetworów, ciast, rzadziej do gulaszy czy mięs. A szkoda, są tradycyjnym składnikiem mieszanek przyprawowych takich jak curry, garam masala, rempah i chińskiej przyprawy 5 smaków.
Najprostszym sposobem zastosowania goździków są napary, czyli po prostu dodawanie ich do różnego rodzaju mieszanek, których używamy w domu.
Właściwości goździków:
– przeciwbólowe, wszyscy wiedzą, że żucie goździka uśmierzy ból zęba w oczekiwaniu na wizytę u stomatologa, ciepłe kompresy z naparem goździkowym można stosować w bólu mięśni i stawów, napar pomaga w bólu głowy;
– antyseptyczne;
– przeciwbakteryjne (Bacillus cereus; Bacillus subtilis; Staphylococcus aureus, Escherichia coli; Salmonella typhi; Pseudomonas aeruginosa, Helicobacter pylori, Staphylococcus epidermidis, Streptococcus pneumoniae, Streptococcus pyogenes, Proteus vulgaris);
– przeciwwirusowe;
– przeciwpasożytnicze;
– wykrztuśne;
– poprawiające trawienie;
– przeciwbiegunkowe;
– zwiększające libido;
– łagodnie uspokajające;
– przeciwgrzybicze (szczególnie olejek goździkowy).
Goździki zawierają aromatyczny olejek, którego głównym składnikiem jest eugenol. To on odpowiada za ten niesamowity goździkowy aromat oraz za większość wyżej wymienionych właściwości.
Jednak przy jego stosowaniu należy uważać, jest to bardzo silny olejek i nie wolno go używać bez rozcieńczenia pod żadnym pozorem ani zewnętrznie, ani tym bardziej wewnętrznie. Inhalacje z kilkoma kropelkami olejku goździkowego wspomogą przy infekcjach górnych dróg oddechowych w tym zatok.
Olejek goździkowy można rozcieńczyć np. w oliwie z oliwek, oleju migdałowym i stosować do masażu, w niewielkich ilościach można go dodawać do przygotowywanych w domu balsamów przeciwbólowych, pasty do zębów, soli do kąpieli, a także domowych mydełek. Będzie też świetnym środkiem do domowych środków czystości, zwłaszcza tych do prania czy do sprzątania łazienki. Można go kupić TUTAJ
Przydatne artykuły
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7227856/ Mohammadi Nejad S, Özgüneş H, Başaran N. Pharmacological and Toxicological Properties of Eugenol. Turk J Pharm Sci. 2017 Aug;14(2):201-206. doi: 10.4274/tjps.62207. Epub 2017 Aug 15. PMID: 32454614; PMCID: PMC7227856.
https://apcz.umk.pl/JEHS/article/view/45418 ŁOŚ, Tomasz, BIELAWSKA, Olga, ROGALA, Maciej, LORENC, Karol, JABŁOŃSKA, Klaudia, KUC, Michał, GIŻEWSKA, Kamila and GULBICKA, Marta. Multipotential properties of eugenol in pharmacology – comprehensive review of current state of knowledge. Journal of Education, Health and Sport. Online. 29 August 2023. Vol. 45, no. 1, pp. 403-414. [Accessed 4 December 2023]. DOI 10.12775/JEHS.2023.45.01.029.
https://www.hindawi.com/journals/omcl/2021/2497354/ Muhammad Farrukh Nisar, Mahnoor Khadim, Muhammad Rafiq, Jinyin Chen, Yali Yang, Chunpeng Craig Wan, „Pharmacological Properties and Health Benefits of Eugenol: A Comprehensive Review”, Oxidative Medicine and Cellular Longevity, vol. 2021, Article ID 2497354, 14 pages, 2021. https://doi.org/10.1155/2021/2497354
Podczas stosowania goździków należy zachować rozwagę, spożywanie goździków jest bezpieczne, ale ich nadmiar może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia i doprowadzić nawet do utraty przytomności, palpitacji serca i uszkodzenia wątroby, zwłaszcza spożywanie skoncentrowanego olejku goździkowego, może powodować alergie.
Zawsze trzeba sprawdzić czy rośliny, których użyjemy nie wchodzą w interakcję ze środkami farmakologicznymi, jeśli takowe przyjmujemy, artykuł nie zastępuje porady lekarskiej.

Dodaj komentarz