Ziele miodunki czyli płucnika, na przeziębienie i „kaszelek palacza”

Pisałam już o miodunce i jej działaniu ogólnie, jednak zarzuciliście mnie pytaniami. Postaram się odpowiedzieć – a jeśli wzbudzę waszą ciekawość, piszcie komentarze 😊

Miodunka – podstawowe skojarzenie to wysokoprocentowa nalewka na miodzie, ale o tym może kiedy indziej. Dziś skupimy się na dostępnym w każdej zielarni – zielu miodunki.  

Większość z nas myśli głównie o miodunce plamistej i tą kojarzymy, bo po wpisaniu w wyszukiwarkę na ogół będzie to główny wynik. Nie mniej kupujemy najczęściej mieszankę ziela miodunki plamistej z zielem miodunki ćmy, zwłaszcza że w niektórych regionach w lesie spotkamy głównie miodunkę ćmę.

Obie rośliny mają praktycznie tożsame właściwości, czyli niezależnie czy jedna, czy druga – obie warte są zbierania lub kupienia w zielarni.

Możemy też sprowadzić sobie miodunkę do ogródka, jest dostępna w szkółkach ogrodniczych i chętnie uprawiana ze względu na wielobarwne kwiaty i pokryte plamkami liście. Kolor kwiatów zmienia się w zależności od odczynu podłoża, w którym rośnie, na jednej roślinie możemy znaleźć kwiaty od różowych przez fiolet do niebieskich. Chętnie przylecą do niej pszczoły, bowiem zaliczamy ją do roślin miododajnych.

Kwitnie od marca do maja (w zależności od regionu Polski) i właśnie w tym czasie zbieramy ją po czym suszymy, robimy nalewki, wina. Suszone ziele także nadaje się do przetworzenia, miodunkę suszymy w temperaturze nie przekraczającej 35°C w cienistych, przewiewnych pomieszczeniach. Ziele zawiera dużo łatwo przyswajalnej krzemionki i wiele substancji czynnych m.in. garbników, śluzów, flawonoidów i saponin a także śladowe ilości alkaloidów pirolizydynowych.

Miodunka plamista (Pulmonaria officinalis) ma większe i mocniej wybarwione liście niż Miodunka ćma (Pulmonaria obscura). Piękne plamki mocno odcinają się od zieleni liści. Listki mają kształt płuca a połączenie plamek i kształtu zaowocowało nadaniem jej ludowej nazwy Płucnik lub w niektórych regionach Płucnica – nie należy mylić z Płucnicą islandzką Cetraria islandica.

Takie też jest główne wskazanie do zastosowania miodunki w medycynie ludowej – płuca i układ oddechowy. Stosujemy ją pomocniczo przy zapaleniach płuc, nieżytach oskrzeli, suchym kaszlu, chrypce i bólu gardła. Dawniej stosowano ją w astmie, gruźlicy i do przyspieszania gojenia zmian gruźliczych w obrębie płuc a także przy wszelkich uszkodzeniach płuc przez pyły i związki lotne (pylica płuc różnego pochodzenia i uszkodzenia powstałe na skutek działania związków chemicznych, o smogu nie zapominając).

Ma działanie wykrztuśne, wzmacniające, przyspieszające gojenie ran i osłaniające śluzówki, ściągające, przeciwkamicze i łagodnie moczopędne, czyszczące krew. Polecana na „kaszelek palacza”.

Zewnętrznie można stosować odwar w przypadku podrażnień skóry czy trądziku, połączony np. w toniku z octem jabłkowym, hydrolatem różanym i wodą. Ocet z zielem miodunki to też będzie bardzo dobre rozwiązanie.

Biorąc pod uwagę nadchodzącą pogodę bardzo przydatną herbatką na kaszel będzie taka, w której użyjemy ziela miodunki, kwiatu lipy, liści babki (obojętne której) a w przypadku silniejszego kaszlu dodamy jeszcze prawoślaz lub ślaz i lebiodkę, tymianek i podbiał. Podbiał, jednakże nie powinien być stosowany przez kobiety w ciąży, karmiące i podawany małym dzieciom.

Jeśli w Waszym ogródku rośnie miodunka to pamiętajcie, że w zasadzie przez cały rok, zwłaszcza w łagodniejsze zimy możemy znaleźć jej listki, nawet ukryte pod śniegiem nadal będą jadalne i zdrowe, zbieramy młode i dodajemy do sałatek.

W czasie kwitnienia dodajemy kwiaty do sałatek albo w prosty sposób przygotowujemy placki – ciasto ma mieć gęstość mniej więcej jak na racuchy:

Ciasto: 2 jajka, 2 szklanki mąki orkiszowej, 1 szklanka kefiru, 1 łyżka płynnego miodu, 5 łyżek oliwy, szczypta soli, dodajemy 2 lub 3 garści kwiatków. Wykładamy placki na patelnię łyżką i smażymy na złoty kolor.

Będą pyszne na słodko, słono i bardziej wytrawnie.

Uwielbiam miód miodunkowy, podzielę się z Wami przepisem na winko i nalewkę z zielem miodunki właśnie.

Dodaj komentarz