Październikowe poranki bywają różne ciepłe, ale i pełne niespodzianek – pierwsze przymrozki zaskakują, a wraz z nimi nadchodzi moja ulubiona czynność, czyli drapanie szyb. Wieczory przychodzą szybko zimne i czasem mało przyjemne, kiedy czujemy unoszący się w powietrzu zapach palenia „byle czym”. Choć nie oszukujmy się, ze smogiem mamy do czynienia właściwie przez cały rok, zwłaszcza na zatłoczonych ulicach wielkich miast. Cierpi na tym cały nasz organizm, szczególnie jednak nasz układ oddechowy.
Różnego rodzaju pyły unoszące się w powietrzu mają „tendencję” do zanieczyszczania naszego układu oddechowego, rzadko dbamy też o jego dobrostan fizyczny zwłaszcza pełną wydolność oddechową płuc. Co raz więcej osób ma problemy z oddychaniem lub cierpi na różnego rodzaju schorzenia układu oddechowego, szczególnie niepokojący jest wzrost liczby osób chorujących na POChP – czyli przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Właśnie z jej powodu umiera ok. 300tyś osób rocznie w samej tylko Europie.
Czy możemy coś zrobić, aby chronić swoje płuca? Możemy je wspomóc na kilka sposobów. Pierwszym i podstawowym jest ruch fizyczny plus świadome oddychanie – musimy nauczyć się oddychać, wraz z wiekiem tracimy umiejętność oddychania pełnymi płucami. Spójrzmy, przypomnijmy sobie jak oddychają małe dzieci.
Porusza się cała klatka piersiowa i brzuch, pracuje przepona. Im jesteśmy starsi, a nasz tryb życia zmienia się na „siedzący”, nasze płuca nie pracują – oddychamy głównie górną częścią płuc a dolna pozostaję niedotleniona, a uwięzione w niej zanieczyszczenia pozostają. Trzeba zainteresować prostymi formami takimi jak nordic walking, joga czy po prostu trening oddechu. Drugi to kaszel, według jednych wróg a według innych przyjaciel – po pierwsze informuje, że coś z Twoim organizmem jest nie tak, a po drugie usuwa też z Twoich płuc flegmę a wraz z nią zanieczyszczenia. Czy warto zatem blokować kaszel? Pozostawiam to Waszej ocenie.
Trzeci to zioła, od dawna wiele ziół było stosowanych do wspomagania organizmu w chorobach płuc oraz do ich regeneracji. Najważniejszym dla mnie, jest przepięknie kwitnąca wiosną miodunka plamista (Pulmonaria officinalis), zwana przez naszych przodków płucnikiem lub płucnicą. Jej listki przypominają kształtem i wzorem płuca, kiedyś była stosowana wspomagająco przy wszelkich chorobach płuc – od zwykłego kaszlu do pylicy czy gruźlicy.
Jest bardzo bogata w witaminy i minerały, a co najważniejsze łatwo przyswajalną krzemionkę, niestety należy do ziół „zapomnianych”, trzeba też pamiętać o przerwach w jej stosowaniu ze względu na bardzo niewielką zawartość alkaloidów pirolizydynowych. Możemy stosować ją w formie odwarów (gotujemy maksymalnie 10minut), naparów przy kaszlu w mieszance z podbiałem czy babką, zrobić zioło-miód (także z suszonego ziela) czy nalewkę, wczesną wiosną wyciskać z niej sok lub jej młode listki dodawać do sałatek. Doskonale sprawdzą się także zioła, które część osób doskonale pamięta – wchodziły w skład mieszanki Pulmosan (Rdest ptasi ziele 30g, Skrzyp ziele 30g, Krwawnik ziele 20g, Mniszek lekarski korzeń 15 g, Słonecznik płatek 5g) – 1 łyżkę ziół należy zalać zimną wodą i zagotować, odstawić pod przykryciem na 10-15 minut, popijać ciepłe w ciągu dnia, maksymalnie 2 szklanki dziennie (Jadwiga Górnicka: Apteka Natury. Warszawa, AWM. ISBN: 83-85904-71-9)
Oczywiście, nie jest to koniec listy ziół, które możemy zastosować, a są to między innymi: arcydzięgiel, hyzop, anyż, rozmaryn, cząber, dziurawiec, oman, tymianek, majeranek, poziewnik, macierzanka, tatarak, malwa, dziewanna, fiołek trójbarwny, fiołek wonny, łopian czy oregano. W wielu mieszankach znajdziemy też takie zioła jak różeniec górski – który jako adaptogen wspomoże naszą odporność a także zmniejszy skutki niedotlenienia organizmu, lukrecję czy jeżówkę purpurową.
Niedługo zima i warto zadbać o siebie szczególnie, a wszystkie zioła pomogą Wam lepiej sobie radzić z otaczającym nas środowiskiem, łapiącymi nas przeziębieniami czy grypą. Warto tez zaopatrzyć się w olejki eteryczne, to też niezastąpiony element domowej apteczki.
Zawsze trzeba sprawdzić czy rośliny, których użyjemy nie wchodzą w interakcję ze środkami farmakologicznymi, jeśli takowe przyjmujemy, artykuł nie zastępuje porady lekarskiej.

Dodaj komentarz