Bardzo dawno, dawno temu była sobie początkująca zielarka, która nazbierała pięknych, lśniących owoców kaliny koralowej. Owoce oczarowały ją swoim niesamowitym czerwonym kolorem, rozświetlanym ciepłymi promieniami zachodzącego wrześniowego słońca. Było naprawdę cudownie a magia wręcz unosiła się w powietrzu.
Po przyjściu do domu, obrała owoce. Część zamroziła, żeby później zrobić konfitury, z części zrobiła nalewkę a resztę postanowiła wysuszyć. Na sitach rzecz jasna, w małym pokoiku na poddaszu zwanym potocznie pokojem z ziołami.
Tego co działo się kilka dni później nie da się opisać słowami. Woń suszącej się kaliny rozniosła się po wszystkich pomieszczeniach, od poddasza do parteru… Woń niesamowita, którą można opisać jak coś pomiędzy „zapachem” przepoconego po treningu koszykówki podkoszulka a wonią solidnie przepoconych skarpet.
Rodzina postanowiła, że zielarka musi się zastanowić – albo kalina się wyprowadza, albo ona. Kalina się wyprowadziła i suszyła w wolnej od rodziny przestrzeni a konfiturę na kaszel zrobiła wtedy, gdy w domu nikogo innego nie było. Oczywiście szeroko otwierając okna, żeby był przeciąg…
Pamiętajcie zatem, jeśli w domu pojawią się niechciani goście – uwalniamy ze słoików zapaszek suszonej kaliny koralowej i po sprawie.

Kalina koralowa to roślina, bez której nie może się obyć żadna kobieta. Ja posadziłam aż 2 krzaki w ogrodzie i co roku zbieram owoce kaliny. Zawsze mam nalewkę, a z suszeniem bywa różnie.
Wskazaniem do zastosowania kaliny są:
– dolegliwości menstruacyjne w tym bóle i obfite krwawienia miesiączkowe;
– plamienie pomiędzy menstruacjami;
– PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego;
– bóle mięśniowe i skurcze mięśni np. łydek czy stóp;
– mrowienia w kończynach;
– migreny napięciowe;
– menopauza i dolegliwości okołomenopauzalne;
– nadciśnienie;
– poronienia (stosowanie tylko pod opieką lekarza).
Surowcem jest kora lub owoce. Owoc kaliny możemy suszyć, zrobić z niego nalewkę lub wyciąg na winie. W większości przepisów na wyciągi winne tudzież wina lecznicze znajdziecie czerwone wino, często wytrawne, ale ja preferuję jednak używanie białego, półsłodkiego wina. Jeśli cierpicie na migreny lub częste bóle głowy, wtedy wszelkie wytrawne lub nawet półwytrawne wina mogą je wywoływać.


Dodaj komentarz